Dominik świetnie się przygotował do naszej wizyty, dzięki czeku doskonale wiedzieliśmy gdzie możemy zostawić samochód i którymi uliczkami podążać nie napotykając barier architektonicznych. Nasze zwiedzanie było nietypowe: Emi najchętniej zostałaby w galerii na parkingu której zostawiliśmy auto. Na nic się zdało tłumaczenie że Kraków to coś więcej niż sklepy, w końcu przekupiliśmy ją wizytą w jednym z bardzo znanych barów szybkiej obsługi i mogliśmy wyruszyć. Oto tylko niektóre z miejsc które ufało nam się odwiedzić 🙂







